• Wpisów: 553
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 10 dni temu, 16:10
  • Licznik odwiedzin: 39 649 / 2540 dni
 
maal
 
maal: Coraz bliżej grudzień a z nim święta. W tym okresie bardziej brakuje mi rodziny i przyjaciół. Cala rodzina mieszka w Polsce, a przyjaciół się nie dorobiłam. Mam kilkoro znajomych, ale nie mogę ich nazwać przyjaciółmi. Smutne jest to, że nie potrafię tego zmienić. Jestem osoba raczej zamknięta i potrzebuje dużo czas, żeby się oswoić.Było kilka osób w moim życiu, z którymi się świetnie dogadywałam, niestety nasze drogi się rozeszły, a kontakt urwał. Czasem żałuje ze nie dbałam o ta znajomość, ale z drugiej strony tej osobie tez nie bardzo zależało. Kiedy założyłam tego blog miałam nadzieje, że dzięki temu poznam ludzi podobnych do mnie. Niestety tak się nie stalo, ale nie tracę nadziei.




pobrane.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

 
  •  
     
    Doskonale Ci rozumiem.....
    Choć mieszkam w Polsce  i zostałam w rodzinnym domu,moich znajomych można policzyć na palcach... Przyjaźnie też niestety bywają ulotne-do tego trzeba zaangażowania dwojga,a zaangażowanie często się kończy w momencie gdy przestajemy byc komus potrzebni lub gdy znajdzie się "ciekawszy"obiekt do przyjaźni lub gdy po prostu komuś kompletnie przestaję zależeć. Wyroslam z relacji "w jedną stronė",
    została nieufność. Sparzylam się wiele razy bo byłam otwarta, chetna do pomocy etc.
    Owszem brakuje mi bliższych relacji z ludźmi ale mnie trzeba oswajać a nie kazdy ma cierpliwość i nie każdemu się chce....
    Pozdrawiam :)